Historia Rydzyny

Są dwa powody, by Rydzynę, wielkopolskie miasteczko na pograniczu z Dolnym Śląskiem zaliczać do najciekawszych miejsc w Polsce.

Rydzyna jak nigdzie w kraju zachowała swój barokowy układ przestrzenny, stanowiący harmonijną kompozycję architektury i przyrody. Druga z osobliwości Rydzyny to nagromadzenie tak wielu zabytkowych budowli skupionych na niewielkim obszarze miasteczka. W dzisiejszej Rydzynie jest zapisana cała jej wielowiekowa i barwna historia.
Miasto lokowane zostało w pierwszych latach XV w. przez rycerza Jana z Czerniny, którego piękna płyta nagrobna przetrwała w miejscowym kościele parafialnym. W zamiarach jego właściciela stać się miało ważnym punktem wymiany handlowej między Wielkopolską i Dolnym Śląskiem. W 1410 r. staraniem Jana Rydzyńskiego, bo od swego miasta takie przyjął nazwisko, przeniesiono do Rydzyny parafię dla pobliskich okolic, rok wcześniej miasto uzyskało korzystne przywileje na handel zbożem i bydłem. Historia przeznaczyła jednak Rydzynę do odegrania innej roli. Ani pierwszy właściciel Rydzyny, ani jego następcy nie zdołali znacząco rozwinąć swego miasta. Zastygło ono w średniowiecznym kształcie, w XVI w. zdominowane przez szybko rozwijające się miasto Leszno. Materialnym śladem z czasów władania miastem przez Rydzyńskich jest usytuowanie rynku miejskiego, kościoła parafialnego i zamku, który zachował znaczne partie murów z XV w.

W końcu XVII w. Rydzyna i dobra ziemskie należące do właścicieli miasta przeszły w posiadanie Leszczyńskich, panów na mieście Lesznie.

Życie miasta znacznie się ożywiło, jako że u stóp zamku wyrosła „fabryka” dla przebudowy średniowiecznego zamku Rydzyńskich na magnacką rezydencję nowych właścicieli. Produkowano cegłę, obrabiano kamień i drewno. W Rydzynie osiadło bardzo wielu rzemieślników, nierzadko cudzoziemców. Rozwinęły się miejscowe cechy oraz handel. Około 1700 r. mieszkańcem Rydzyny został sprowadzony przez Leszczyńskich z Rzymu wybitny architekt Pompeo Ferrari, osiadł tu także przybyły z Czech zdolny budowniczy Jan Stier. Obaj, jako „obywatele rydzyńscy”, wznosili cenne budowle w wielu miejscach Wielkopolski. W 1704 r. właściciel Rydzyny Stanisław Leszczyński został królem Polski. W tych niespokojnych czasach toczącej się na ziemiach Polski wojny północnej przebywał on głównie na zamku Rydzynie. Miasto widziało wówczas wiele zjeżdżających tu poselstw i misji dyplomatycznych, m.in. z Węgier. Nieopodal Rydzyny wojska szwedzkie i saksońskie stoczyły znaczną bitwę, nazywaną w historii „Bitwą pod Poniecem”. Wojna północna dotknęła też miasto bezpośrednio. W 1707 r. zostało spalone przez sprzymierzone z Saksonią wojsko rosyjskie. Spłonęła drewniana zabudowa miejska, kościół parafialny, znacznie ucierpiał zamek. W 1709 r. mieszkańców Rydzyny zdziesiątkowała epidemia dżumy, grasująca na terenach objętych wojną. Epidemię tą upamiętnia figura Trójcy Świętej pośrodku rynku. Jedynym świadkiem czasów sprzed pożaru miasta są mury rydzyńskiego zamku.

Po klęsce wojsk szwedzkich w bitwie pod Połtawą król Stanisław Leszczyński emigrował, zaś jego miasto i dobra przejął przywrócony na tron Polski August II Mocny. Odradzało się rzemiosło i handel, skierowane głównie na obsługę lokalnego rynku. Rydzyńskie bory zostały mocno nadwyrężone, bowiem jak zanotowano, w 1715 r. posiadała Rydzyna ponad 60 nowych budynków. W 1718 r. zbudowano niewielki, drewniany kościół parafialny, zabezpieczono też wypalone skrzydła zamku. Dwukrotnie przebywał w Rydzynie król August II, przyjmując na zamku poselstwo od porty tureckiej oraz z Rosji. Do Rydzyny zwoływano na obrady senat Państwa.

Nowy rozdział dziejów miasta rozpoczął się w 1738 roku, kiedy jej właścicielem został Aleksander Józef Sułkowski, który zakupił wszystkie dobra króla Stanisława Leszczyńskiego. Podobnie jak Leszczyńscy, przeznaczył on Rydzynę i jej zamek na swą główną rezydencję. A.J. Sułkowski, były minister króla Polski Augusta III, zasłynął ze swych umiejętności dobrego gospodarowania. Pod jego zarządem znakomicie rozwijało się miasto Leszno, leżące na ważnym wówczas szlaku handlowym z Drezna do Warszawy. W kręgu jego oddziaływania gospodarczego znalazła się i Rydzyna. Kwitło więc młynarstwo, sukiennictwo i płóciennictwo. W Rydzynie mieściła się siedziba administracji dóbr. Wówczas to znaczną częścią mieszkańców stała się ludność niemieckojęzyczna. Książę Aleksander Józef zadbał również o wygląd swej rezydencji i miasta. Sprowadzony z Legnicy wybitny architekt Karol Marcin Frantz  odbudował zniszczony w 1707 r. zamek, wzniósł zachowany do dzisiaj kościół parafialny, pomógł mieszkańcom w budowie nowego ratusza. Nadawaniu Rydzynie splendoru magnackiej rezydencji poświęcił swą działalność syn Aleksandra Józefa, książę August Sułkowski. Za jego czasów Rydzyna w pełni zyskała znany dziś wygląd. Rynek jako centralny punkt miasta przecięła oś widokowa, od północy zamknięta fasadą wzniesionego wówczas kościoła dla ludności ewangelickiej, zaś od południa wieżą kościoła obecnie nieistniejącego. Prostopadle do osi północ południe wytyczono „perspektywę” na osi ratusz zamek, kontynuowaną dalej przez park. Obszerny dziedziniec honorowy przed zamkiem półkoliście zamknęły zabudowania oficyn dworskich. Architekt Augusta Sułkowskiego, Ignacy Graff wniósł do architektury Rydzyny elementy klasycyzmu zaś jego plan miasta z 1784 r. uznany został za modelowy przykład osiowego powiązania miasta i rezydencji. Za czasów Augusta Sułkowskiego, członka Komisji Edukacji Narodowej, zapoczątkowane zostały silne tradycje edukacyjne Rydzyny. Sprowadzeni przezeń księża pijarzy prowadzili znaną w Wielkopolsce szkołę średnią z internatem. Statut zatwierdzonej w 1775 r. ordynacji książąt Sułkowskich przewidywał, iż po wygaśnięciu rodu dobra ordynackie przeznaczone być mają na cele edukacyjne.
W 1793 r. w następstwie II rozbioru Polski Rydzyna znalazła się w granicach państwa pruskiego. Po długiej przynależności do powiatu kościańskiego znalazła się wówczas w powiecie wschowskim. Miasto liczyło wówczas 1593 mieszkańców, istniało 10 cechów, przeważali młynarze, rzeźnicy i szewcy. Równocześnie nastąpiło załamanie się finansów mocno zadłużonej ordynacji książąt Sułkowskich. Wiele budowli bezpowrotnie zniszczało, m.in. kościół na Kłodzie. Sytuacja gospodarcza Rydzyny nie poprawiła się w czasie przynależności do Księstwa Warszawskiego (1807 – 1815). Ożywienie nastąpiło w czasie przynależności do Wielkiego Księstwa Poznańskiego. Około 1830 r. miasto Rydzyna przestało być prywatną własnością Sułkowskich, w 1835 r. rydzyński rynek przecięła szosa z Poznania przez Leszno do Wrocławia, w 1856 r. nieopodal Rydzyny poprowadzono łączącą te miasta linię kolejową. Po reformie administracyjnej miast włączone zostało do nowo utworzonego powiatu leszczyńskiego. W 1909 r. zmarł bezpotomnie ostatni ordynat rydzyński. Zamek i dobra ziemskie wbrew statutowi przejęło Pruskie Kolegium Szkolne, przekazując je następnie Komisji Kolonizacyjnej. W czasie pierwszej wojny światowej w zamku i oficynach znalazł pomieszczenia obóz dla jeńców wojennych, Rosjan i Francuzów wziętych do niewoli na polach bitew. Podobnie jak Leszno, Rydzyna nie była objęta działaniami powstania wielkopolskiego.

Na mocy traktatu wersalskiego 17 stycznia 1920 r. Rydzyna znalazła się w granicach Odrodzonej Rzeczpospolitej. Jej zachodnie tereny w rejonie wsi Tarnowa Łąka przylegały bezpośrednio do granicy z Niemcami. W 1921 r. rzemieślniczo rolnicze miasteczko liczyło 1198 mieszkańców. Nie utraciło jednak swego znaczenia, o czym świadczą wizyty najwyższych dostojników państwowych. W 1922 r. przebywał w Rydzynie marszałek Józef Piłsudski, w 1925 r. prezydent Stanisław Wojciechowski, w 1928 r. prezydent Ignacy Mościcki. Rydzynę szeroko rozsławiało mieszczące się w zamku Gimnazjum i Liceum im. Sułkowskich, eksperymentalna szkoła internatowa słynąca z bardzo wysokiego poziomu nauczania. Dyrektorem szkoły był Tadeusz Łopuszański, były minister Oświecenia Publicznego i Wyznań Religijnych. Mieszkańcami miasta stali się wybitni profesorowie rodzinami oraz przybywający z całego kraju uczniowie. Obecność tej szkoły korzystnie wpływała na życie miasta. Po reformie administracyjnej powiatu leszczyńskiego w 1928 r. powstało wójtostwo obwodowe w Rydzynie, zaś w 1934 r. gmina obwodowa Rydzyna. W 1934 r. miasto po włączeniu do swego obszaru terenów zamkowych i wsi Kłoda liczyło 2300 mieszkańców, z czego 34 % stanowiła ludność niemieckojęzyczna. W 1937 r. odsetek tej ludności zmniejszył się do 24,6 %. W 1939 r. gmina rydzyńska obejmowała 11565 ha i liczyła ok. 4500 mieszkańców. W końcu sierpnia 1939 r. miasto zostało obsadzone przez żołnierzy 17 Pułku Ułanów Wielkopolskich oraz Batalionu Obrony Narodowej „Leszno”. O świcie 1 września spadły na Rydzynę pierwsze pociski artyleryjskie. Po zaciętych walkach, 4 września miasto zostało zajęte przez wojska niemieckie. Okres ponad pięcioletniej okupacji zaznaczył się dla mieszkańców Rydzyny przede wszystkim licznymi wysiedleniami ze swych gospodarstw oraz prześladowaniami. W Dachau zmarł aresztowany w 1940 r. proboszcz rydzyński. W Kłodzie i Robczysku istniały obozy pracy dla ponad 200 Żydów. Zamek po zniszczeniu wyposażenia Gimnazjum im. Sułkowskich od 1940 r. stał się siedzibą internatowej szkoły wychowującej młodzież w duchu narodowego socjalizmu. Tragicznym był ostatni dzień okupacji, kiedy to za wywieszenie biało czerwonych flag rozstrzelano grupę młodych mieszkańców miasta. Kilkanaście godzin później, już po wkroczeniu wojsk radzieckich, mieszkańcy Rydzyny ujrzeli płonący zamek.

Początki Rydzyny

Miasto Rydzyna powstało w pierwszych latach XV wieku, stosunkowo późno w porównaniu z pobliskim Poniecem i Święciechową, korzystniej położonych przy drogach handlowych z Poznania na Śląsk.

Bardzo silnie zabagnione i podlegające zalewom tereny nad Rowem Polskim leżały na południowo – zachodnich rubieżach ówczesnego powiatu kościańskiego, bezpośrednio przylegając do terytorium Śląska. Dolinę Rowu Polskiego okalały rozległe lasy. Warunki topograficzne dały nazwę wsi, a później miastu Rydzyna. Wyprowadzana jest przez etymologów od obfitości rydzów, ale bardziej prawdopodobne jest, że nazwa ta pochodzi od rdzawego osadu do dzisiaj pozastawianego na podmokłych rydzyńskich łąkach przez rudy darniowe. Pisano też, nazwa Rydzyna mogła pochodzić od formy dzierżawczej imienia Rydz, lecz żadne źródła nie potwierdzają istnienia takiej osoby.

Od wczesnego średniowiecza po obu stronach rzeki rozwijało się osadnictwo. Na niewielkiej przestrzeni pomiędzy Rydzyną a Tworzankami zachowały się trzy grodziska, najlepiej zachowane pochodzi z X w. W wyniku stabilizowania się sieci osadniczej w późniejszym okresie powstało na terenie dzisiejszej gminy Rydzyna kilka wiosek. Najstarsze z nich, Jabłonna, Kaczkowo i Rojęczyn leżały po stronie Śląska. W końcu XIV w. właścicielem Kaczkowa i Rojęczyna był Jan z Czerniny, członek możnego rodu wywodzącego się z Wierzbna koło Świdnicy, lecz posiadającego małopolskie korzenie. Mając liczne koneksje w Królestwie Polskim, uzyskał zgodę na zakup znacznego obszaru ziem przylegających do jego śląskiej dziedziny. W 1393 roku zakupił Dąbcze, w ciągu kilkunastu następnych lat został właścicielem: Rydzyny, Kłody, Pawłowic, Robczyska, Moraczewa oraz leżących na północ od Leszna Drzeczkowa, Piotrowic, Witosławia. Kupno Rydzyny miało miejsce, co najmniej w 1395 roku, wówczas to, bowiem powstała tam z jego fundacji kaplica.

Zrazu nic nie wskazywało, że właśnie Rydzyna okaże się być ośrodkiem jego włości i stanie się miastem. Jeżeli prawdziwe są przypuszczenia, as leżała na terenie dzisiejszego „Przedmieścia”, była niewielką „ulicówką” leżącą przy lokalnej drodze z Ponieca przez Tworzanki ku Święciechowie. W kościelnej administracji podlegała parafii w Dąbczu. W 1403 roku comes Jan występuje już z przydomkiem de Ridzino, a więc pan na Rydzynie. Czy była ona wówczas już miastem, źródła milczą. Zachowana notatka z 1407 roku wspomina burmistrza Marcina, wskazuje więc, że Rydzyna była już wtedy miastem. W 1409 roku pada wreszcie zupełnie już jednoznaczne określenie „miasto Rydzyna”.

„Wobec zaginięcia przywileju lokacyjnego nie znamy dokładnej daty założenia miasta, ale można ją z dużą dokładnością określić na podstawie przesłanek pośrednich. W związku z lokacją stały bowiem bez wątpienia dwa fakty: nabycie przez Jana sąsiedniego Dąbcza oraz powstanie pierwszej kaplicy w Rydzynie. Jan z Czerniny kupił Dąbcze w 1393 roku, natomiast kaplicę w Rydzynie zbudowano przed 1395 rokiem. Najprawdopodobniej zatem lokacji miasta dokonano ok. 1394 roku” (Prof. dr hab. Tomasz  Jurek, Jan z Czerniny. Człowiek, który stworzył Rydzynę, Rydzyniak nr 10/11, Rydzyna 2000).

Prywatne miasto Jana Rydzyńskiego lokowano na „surowym korzeniu”, na terenie uprzednio niezamieszkanym. Można przypuszczać, że wybór Rydzyny na główny ośrodek jego rozległych włości, a następnie lokacja miasta, wiązały się z jego obronnym położeniem pośród rozlewisk Rowu Polskiego oraz z faktem, że Rydzyna znajdowała się pośrodku jego śląsko – wielkopolskich posiadłości.

Zakładanie miast prywatnych miało podłoże ekonomiczne. Uprawiane przez mieszczan handel i rzemiosło, popierane uzyskiwanymi przywilejami, przynosiły właścicielowi znaczne dochody. W zamierzeniach Jana Rydzyńskiego jego miasto miało być znaczącym ośrodkiem wymiany handlowej ze Śląskiem. Świadczy o tym uzyskany przezeń w 1409 roku królewski przywilej na handel zbożem i bydłem. Rok później biskup poznański zezwolił na przeniesienie parafii z Dąbcza do Rydzyny. Właściciel miasta ufundował kościół parafialny, pośród mokradeł na wschód od rynku wzniósł warowny zamek. Jego konsekwentnie realizowane zamierzenia, by z Rydzyny uczynić znaczące miasto, przerwała śmierć w 1423 roku. Niestety, żaden z jego potomków nie dorównał rai ani majętnością, ani znaczeniem.

autor: Zdzisław Moliński

Leszczyńscy

Stanisław Leszczyński urodził się we Lwowie, w domu swej matki Anny z Jabłonowskich, córki wielkiego hetmana koronnego.

Znawcy topografii dawnego Lwowa dopowiedzą, iż dwór Jabłonowskich stał przy ulicy Zielonej. Przyszły pan na Rydzynie i król Polski dzieciństwo i wczesną młodość spędził w pałacu Leszczyńskich w Lesznie. Jego ojciec, „generał wielkopolski”, czyli starosta generalny, zapewnił mu staranne wychowanie, uczęszczał on do sławnego gimnazjum akademickiego, w którym dobrze jeszcze pamiętano nauki Jana Amosa Komeńskiego, najwybitniejszego z europejskich pedagogów tamtych czasów. Choć więc regularnych studiów Leszczyński nigdy nie ukończył, jego wiedza i obycie z pewnością nie były dlań źródłem kompleksów, tym bardziej, że odbył też podróż po Europie, z dłuższym pobytem w Rzymie. Właśnie z „wiecznego miasta” został pilnie wezwany do Rydzyny, bowiem śmierć króla Jan III zapowiadała elekcję nowego władcy, a głos Leszczyńskich znaczył w Rzeczpospolitej bardzo wiele.

Stanisław Leszczyński zawezwany został właśnie do Rydzyny, tam bowiem znajdowała się dopiero co wzniesiona rezydencja jego ojca. Przybył on zapewne w lipcu 1695 r. Kilka miesięcy wcześniej, bo w styczniu tego roku zajechał saniami do Zamku biskup żmudzki Paweł Sapieha. Ciekawą pamiątką z tej wizyty jest opis pomieszczeń i zamkowego otoczenia, dzięki któremu wiemy, że zamek budował Józef Szymon Belotti, architekt wilanowski, a pomagali mu artyści i rzemieślnicy też uprzednio w Wilanowie pracujący. Ze Stanisławem Leszczyńskim bądź nieco później, przybył do Rydzyny zdolny rzymski architekt Pompeo Ferrari, dwukrotnie uhonorowany pierwszą nagrodą za swe projekty zgłoszone do konkursu Akademii św. Łukasza. Ferrari został nadwornym architektem Leszczyńskiego. Przed oboma otwierała się znakomita kariera, jako że Stanisław, po ożenku z najbardziej w Wielkopolsce posażną Katarzyną Opalińską został wojewodą poznańskim i zamierzał uczynić z Rydzyny rezydencję na miarę swego gustu i ambicji. Ferrari swe prace w Rydzynie rozpoczął od skierowania fasady zamku ku miastu tak, by jego główna brama znalazła się dokładnie na wprost ratusza. Kolejnym zamierzeniem miało być wytyczenie łączącej zamek z rynkiem prostej alei, będącej osią widokową. Przypomnijmy, iż dojazd od miasta ku zamkowi prowadził wówczas jeszcze tak, jak za czasów Jana z Czerniny, drogą obok kościoła dzisiejszemu mostowi ze sfinksami. Z poczynionych wówczas planów wiadomo, że miał zostać zlikwidowany ogród warzywny oddzielający zamek od miasta, a po obu stronach nowej drogi stanąć miały zamkowe oficyny. Tak pomyślanej osi widokowej nie dane było Leszczyńskiemu w Rydzynie zrealizować, powstała w nieco zmienionym kształcie 50 lat później, już za czasów Sułkowskich. Wszystkie wypadki wielkiej wojny północnej, w czasie której Stanisław Leszczyński dostąpił wyniesienia na tron Polski, a która była też przyczyną opuszczenia przezeń swego kraju sprawiły, iż prace w Rydzynie były zapowiedzią tego, czego Leszczyński dokonał na obczyźnie. Polem dla jego szerokiego mecenatu artystycznego była przede wszystkim Lotaryngia, którą otrzymał w 1738 r. po powtórnej utracie polskiej korony. Ze swej rezydencji w Luneville uczynił europejskiej miary ośrodek życia intelektualnego i artystycznego. Choć poza kościołem mauzoleum dla siebie i rodziny nie wzniósł żadnej nowej budowli, wiele przez siebie zastanych ozdobił i uposażył. Jego ogromną pasją było kształtowanie przestrzeni, architektura krajobrazu wokół rezydencji, harmonijne ich łączenie z terenami otaczającymi. Głównymi akcentami są tam aleje perspektywiczne wyprowadzane od fasad rezydencji. Wspaniałe realizacje tego rodzaju można podziwiać w Nancy, Luneville, Commercy. Są one powszechnie podziwiane i wszechstronnie opisywane, rzadko jednak ktoś pamięta, że na początku była Rydzyna.